Chociaż dzisiejsza pogoda na to nie wskazuje, to kulinarnie mamy już prawie jesień. Bo skoro w kuchni na codzień gości dynia, a spiżarnia prawie zapełniła się przetworami, to znak, że lato ma się ku końcowi. Lubię taki przełom sezonów, bo daje możliwość korzystania zarówno z jesiennych smakołyków, jak i z wciąż pachnących słońcem owoców.
Dzisiaj proponuję jednodaniowy, lekki obiad, idealny na tą porę :) Zupa z mięsnymi pulpecikami zaspokoi apetyt, ale nie będzie zbyt ciężka na ciepły, słoneczny dzień. Krem, dzięki dodatkowi marchwi ma piękny, słoneczny kolor, a pikantne kuleczki dodają mu charakteru.

Ja uciekam korzystać z resztek letniego słońca, a Wy bierzcie się za gotowanie.

Stopień trudności: dość łatwe
Czas przygotowania: 15 minut
Czas gotowania: 1 godzina
Czas smażenia: 10-15 minut

Składniki: /na 6 porcji/

Na zupę:
4 marchewki
250g obranej dyni
mały seler
1 pietruszka
1 mały por
2 łyżki masła
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Na pulpeciki:
250g mięsa mielonego
1 jajko
2 łyżki bułki tartej
1 łyżeczka startego, świeżego imbiru /można zastąpić sproszkowanym/
sól i pieprz
2 łyżki mąki
olej do smażenia

Sposób przygotowania:

Marchew kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka razem z pietruszką i selerem. Pora przesmażamy na maśle. Dorzucamy go do pozostałych warzyw, zalewamy wszystko wodą i gotujemy. Gdy marchew lekko zmięknie, na patelni podsmażamy pokrojoną w kostkę dynię i dorzucamy do garnka. Gdy dynia troszkę się rozgotuje wyjmujemy pietruszkę i selera a resztę blenderujemy. Doprawiamy solą, pieprzem, gałką i doprowadzamy do wrzenia.
Do mięsa wbijamy jajko, dodajemy bułkę tartą, sól, pieprz, imbir i chwilę wyrabiamy. Formujemy małe kuleczki, obtaczamy w mące i smażymy chwilę na rozgrzanym oleju. Odkładamy do odsączenia na papierowy ręcznik.
Zupę rozlewamy do misek i dorzucamy na wierzch po kilka pulpecików. Można podawać z łyżką kwaśnej śmietany.

Smacznego!

DeeDee
Przepis bierze udział w akcji: