Każdy przepis ma jakąś historię… Tak samo jest z tym :) W ubiegłym roku, tuż przed narodzinami mojej drugiej córki, jadłam NAJLEPSZE jagodzianki pod słońcem! Delikatne i maślane, puszyste, idealne. Oczywiście od razu chciałam zdobyć na nie przepis. Był tylko jeden mały problem. Babcia mojej znajomej, która te cuda jeszcze rano piekła, wczesnym popołudniem wyruszyła na pielgrzymkę do Rzymu na kilka dni. Trudno, pomyślałam. Warto zaczekać.

Kilka dni później urodziła się Hanka, a ja o jagodziankach zapomniałam. W październiku przyjechała do mnie Kamila i przywiozła nagryzmolony na kartce przepis. Figurowały w nim takie kwiatki jak „paczka masła” /w sklepach jest co najmniej kilka rozmiarów :)/, trochę wody, drożdże /bez określenia ilości i rodzaju, hihi/ brakowało tylko mojej ulubionej miary – „będziesz wiedziała ile” :D No nic, jakoś to będzie…

Kilka dni temu, gdy zobaczyłam pierwsze jagody u ulicznych handlarek, pomyślałam od razu o tych bułeczkach. Zerknęłam w ta tajemną recepturę i… za cholerę nie miałam pojęcia, jak to ugryźć. Chciałam, żeby były dokładnie jak te, które zapamiętałam. Godziny na telefonie, konsultacje przez Skype i Babcia zadziwiona moim widokiem w okienku komputera /”jakoś dziwnie ludzie teraz rozmawiają…” ;)/. Udało sie ustalić szczegóły. I oto są! Best JAGODZIANKI ever!!!

Długo leżakują w lodówce, dlatego najlepiej przygotowywać ciasto wieczorem a rano piec :)

Na moim profilu na facebooku urządziłam nawet w weekend wspólne pieczenie tych wspaniałych bułeczek. Dziewczyny, które je ze mną przygotowały, mogą potwierdzić, że są nieziemskie!

ZABAWA Z NAGRODAMI :)

Każdy, kto do środy 3 lipca /włącznie/ umieści na moim profilu na FB zdjęcie bułeczek z tego przepisu, otrzyma drobny upominek :) Do dzieła!

 

 

Maślane jagodzianki

Stopień trudności: średni
Czas przygotowania: 20 minut
Czas wyrastania: 2 godziny
Czas chłodzenia: 12 godzin

Składniki: /na około 16 bułeczek/

500 g mąki pszennej tortowej
350 g bardzo miękkiego masła dobrej jakości, pokrojonego w kostki
50 g cukru
5 jajek /+ 1 dodatkowe do smarowania bułeczek/
1 opakowanie drożdży instant /7g/
2 łyżki ciepłej wody
szczypta soli

szklanka jagód
cukier puder do posypania jagód

Lukier:

pół szklanki cukru pudru
sok z cytryny
+ ewentualnie kilka jagód

Sposób przygotowania:

1. Opakowanie drożdży instant rozprowadzamy w dwóch łyżkach ciepłej wody i odstawiamy na 15 minut w spokojne miejsce.

2. Do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, sól, drożdże i 2 jajka. Mieszamy drewniana łyżką do połączenia składników. Następnie dodajemy po jednym jajku i zaczynamy wyrabiać ciasto ręcznie.
Zagniatamy do czasu, aż ciasto zacznie się kleić.
Dodajemy teraz po dwie kostki masła i gdy tłuszcz połączy się z ciastem – dodajemy kolejną porcję – do wyczerpania masła.
Ciasto będzie dość rzadkie – to dobrze, takie ma być
Miskę przykrywamy szczelnie folią i odstawiamy w ciepłe i spokojne miejsce na około 2 godziny.

3. Ciasto wyrosło? Podwoiło objętość?
Czas teraz uderzyć je pięścią, a niech sobie nie myśli – ponownie nakryć i schować do lodówki. Niech sobie odpocznie… Do rana!

4. Ciasto wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy na podsypanej mąką stolnicy/blacie na grubość około 1cm. Wycinamy kwadraty o boku 7cm i lekko rozpłaszczamy ciasto palcami. Na środku każdego kwadracika układamy łyżeczkę jagód i sypiemy troszkę cukru pudru. Zaklejamy boki „w kopertę” – sklejamy dokładnie – inaczej nadzienie wypłynie. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, sklejeniem w dół, w odległości około 2cm od siebie. Blachę przykrywamy folia i odstawiamy na około 2h.

5. Gdy miną 1,5 – 2 godziny, a nasze jagodzianki trochę podrosną, zdejmujemy folię, smarujemy je roztrzepanym jajkiem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni C.
Pieczemy przez 15 minut – na złotobrązowy kolor. Studzimy na kratce.

6. Przestudzone bułki pokrywamy lukrem przygotowanym z soku z cytryny i cukru pudru. Musi być gęsty i mleczny. Można też dodać kilka zmacerowanych jagód.

Smacznego!

Delfina „DeeDee” Stańczyk