Święta za pasem, szaleństwo zakupów trwa a u mnie festiwal wypieków w pełni rozkwitu :) Dzisiaj bez zbędnych słów, a znów z dużą ilością zdjęć.

Napiszę tylko, że ten tort jest wspaniały i taki… zimowy :) makowy :) Pyszny! Robię go od kilku lat – na specjalne okazje! W tym roku przygotowałam go na 92!!! urodziny mojego Dziadunia <3 Rodzina była zachwycona :)

Możecie przygotować go z kremem orzechowym, jak w oryginale, ale ja zdecydowanie wolę wersję tutaj przedstawioną. Jeśli jeszcze zdążycie, zróbcie go na Święta! Albo chociaż na Nowy Rok!

Oryginalny przepis pochodzi z Czarnej Oliwki a przygotowała go Ewa Kubicka.

Zimowy tort makowy

Stopień trudności: dość trudne /a w zasadzie pracochłonne ;)/
Czas przygotowania: 2 godziny
Czas pieczenia: 1 godzina

Składniki: /na tortownicę o średnicy 23 cm/

Ciasto:
25 dkg maku,
1/2 litra mleka,
7 jajek,
20 dkg cukru,
7 łyżek grysiku,
2  łyżki skórki pomarańczowej,
3 dkg migdałów,
sok z 1/2 cytryny (plus otarta skórka),
pół laski waniliowej.

Krem cytrynowy
25 dkg masła,
6 żółtek,
20 dkg cukru,
sok z 1/2 cytryny (plus otarta skórka),
wanilia.

Krem kawowy
5 łyżeczek kawy rozpuszczalnej,
25 dkg masła,
6 żółtek,
20 dkg cukru.

Sposób przygotowania:

Ciasto:
1) Mak zalewamy wrzącym mlekiem i zostawiamy do ostygnięcia. Gdy ostygnie, przekładamy na sito i dajemy mu dobrze obcieknąć. Mielimy dwa razy.

2) Żółtka ucieramy z cukrem. Dodajemy wanilię, skórkę z cytryny i sok. Do masy jajecznej wkładamy przetarty mak, skórkę pomarańczową oraz wyprażone i potłuczone migdały. Mieszamy całość dokładnie. Teraz kładziemy ubite białka i grysik. Mieszamy delikatnie, ale dokładnie.

3) Tak przygotowane ciasto wkładamy do formy wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Można też formę wyłożyć papierem do pieczenia. Pieczemy w dobrze ogrzanym, ale nie gorącym piekarniku przez 1 godz. /Zalecam temperaturę 170 Stopni C/. Po ostygnięciu kroimy na 3 części i przekładamy masą cytrynową. Wierzch i boki smarujemy kremem kawowym. Dekorujemy według uznania.


Krem cytrynowy:
Masło ucieramy z cukrem, a następnie z żółtkami i wanilią. Na końcu dodajemy sok i skórę z cytryny.
Masę możemy lekko schłodzić przed przełożeniem. Smarujemy nią dwie warstwy tortu.




Krem kawowy:
Masło ucieramy z cukrem, a następnie z żółtkami i wanilią. Na końcu dodajemy kawę. Masę możemy lekko schłodzić przed przełożeniem. Smarujemy nią boki i wierzch tortu.

Ten wpis jest kolejnym efektem przemiłej współpracy z fotografem Sebastianem Podkulińskim.

A jutro pokażę Wam, jak złożyć ten tort. Miłego przedświątecznego weekendu Kochani!

Smacznego!

DeeDee