W moim domu to danie ma iście królewski status! Mąż uwielbia i często się domaga. Znajomi zamawiają na wizyty z dużym wyprzedzeniem. Nie spotkałam jeszcze osoby, której taka tradycyjna lasagne by nie smakowała. Warto zadać sobie trochę trudu i ją przygotować. Sos można zrobić dzień wcześniej, a całość dania na kilka godzin przed wizytą znajomych. Wstawiamy do piekarnika, gdy Ci pojawiają się w drzwiach i za +/- godzinę mamy pyszne i pożywne danie na stole.
Do przygotowania lasagne bolognese zaleca się używanie mięsa wieprzowo-wołowego. Ja od dłuższego czasu używam tylko mielonej łopatki wieprzowej – sprawdza się idealne. Nie za tłusta, nie zbyt sucha.
Używam makaronu lasagne, który nie wymaga wcześniejszego gotowania. Zamiast passaty pomidorowej ze sklepu używam domowego przecieru ze słoików :)
Taka lasagne odgrzewana w piekarniku na drugi dzień jest równie pyszna :)

Stopień trudności: dość trudne
Czas przygotowania: 10 minut
Czas smażenia: 30 minut
Czas zapiekania: 40 minut

Składniki: /dla 8 osób/
10-12 płatów makaronu Lasagne

Na sos bolognese:
500g mięsa mielonego
1 średnia cebula
300g passaty pomidorowej, lub krojonych pomidorów z puszki
1 ząbek czosnku /lub więcej, jeśli lubimy/
oregano, bazylia, sól, pieprz
łyżka oliwy do smażenia

Na beszamel:
3 łyżki masła
3 łyżki mąki
2 szklanki pełnotłustego mleka
gałka muszkatołowa, biały pieprz

Sposób przygotowania:
Cebulę i czosnek obieramy, drobno siekamy i podsmażamy na patelni, na rozgrzanej oliwie. Uważamy, żeby czosnek się nie przypalił, bo będzie gorzki. Dodajemy mięso mielone i smażymy, aż przestanie być różowe. Zalewamy całość pomidorami/sosem pomidorowym i dodajemy zioła do smaku. Przyprawiamy solą i pieprzem. Dusimy około 20 minut pod przykryciem, następnie zdejmujemy pokrywkę i smażymy jeszcze około 10 minut, żeby sos odparował. Nie może mieć zbyt dużo płynu.
W międzyczasie przygotowujemy sos beszamelowy. W rondelku na małym ogniu roztapiamy masło, dodajemy mąkę i energicznie mieszamy. Gdy zasmażka jest gotowa, powoli dolewamy zimne mleko, cały czas mieszając. Gotujemy, aż sos zgęstnieje i będzie miał konsystencję gęstej śmietany. Doprawiamy odrobiną gałki i białym pieprzem.
W naczyniu żaroodpornym o wymiarach około 20x30cm układamy na przemian: makaron, warstwa sosu bolognese, beszamel. Układamy 3-4 warstwy, na górę wylewamy pozostały beszamel. Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez około 40 minut. Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy na około 15 minut do przestygnięcia. Danie się wtedy „zsiądzie” i będzie łatwo je podzielić i wyjąć kawałki, które nie będą się rozpadać.
Kiedyś wierzch posypywałam jeszcze żółtym serem, ale uważam, że jest zbędny. Jeśli macie ochotę, możecie go dodać.

 

Bon appetit!

DeeDee